Geoblog.pl    milanello80    Podróże    Kastylia Leon (Hiszpania) 2008    Szarża dwóch szwoleżerów na przełęczy Samosierra
Zwiń mapę
2008
26
wrz

Szarża dwóch szwoleżerów na przełęczy Samosierra

 
Hiszpania
Hiszpania, Bola del Mundo
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 2125 km
 
Kierując się ku kolejnej, z jakże licznych zresztą, atrakcji Kastylii – Leonu, przecinamy, ku mojej nieopisanej radości, pasmo, otaczających od zachodu stolicę kraju, niezwykle malowniczych gór Sierra de Guadarrama. W niedalekiej odległości od naszej trasy znajduje się słynna z okresu kampanii napoleońskiej przełęcz Samosierra. Zwycięstwo Napoleona, przy znaczącym udziale polskich szwoleżerów, otworzyło Francuzom drogę wprost na Madryt. My przecinamy przełęcz Navacerrada. Naszym zielonym cudactwem, serpentyną o niezliczonej ilości zakrętów, mkniemy wyłącznie pod górę. Przed oczami przeskakują tylko tabliczki informujące o wysokości nad poziomem morza, którą właśnie przekroczyliśmy. Nawierzchnia drogi pokryta jest licznymi, spray'em wykonanymi, śladami kolarskiego uwielbienia dla poszczególnych herosów dwóch kółek o nożnym napędzie. Tędy corocznie biegnie praktycznie najtrudniejsza trasa słynnego kolarskiego klasyku Vuelta Espana. Widok oszałamiająco majestatycznych, prawie 2500 m. n. p. m. położonych szczytów, zwłaszcza na osobie, dla której wspomnienie na każde otwarcie okna w rodzinnym domu, nieuchronnie z górami kojarzyć się musi, wprawia w zachwyt. Podejmuję spontaniczną decyzję – zdobywamy szczyt. Wbrew logice i zasadom bezpieczeństwa, miast utartym szlakiem, idziemy wprost, w linii prostej, trasą narciarską, ku szczytowi. Kamienie uskakują spod kroczących ostatkami sił nóg, serce wali jak szalone, ale witalności dodaje świadomość, iż szczyt jest coraz bliżej. Jego położenie wyznacza budynek stacji meteorologicznej. Pomimo zmęczenia i litrów potu, lejących się strumieniami pod wilgotnymi od tychże ubraniami, jestem zachwycony. Raz to widokami, przed oczami się przewijającymi, a dwa – faktem, iż do tej pory wyżej w swojej “górskiej” karierze zawitać okazji nie miałem. Bola del Mundo, bo ten właśnie szczyt zdobyliśmy, leży 2265 m.n.p.m. Uraczeni niesamowitymi widokami, bez opamiętania przeciągamy chwilę powrotu ze szczytu. Wracamy już utartym szlakiem, zmęczenie widać daje znać o sobie.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (5)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (0)
DODAJ KOMENTARZ
 
zwiedził 41.5% świata (83 państwa)
Zasoby: 1099 wpisów1099 1494 komentarze1494 14333 zdjęcia14333 0 plików multimedialnych0
 
Moje podróżewięcej
27.04.2024 - 02.05.2024
 
 
24.11.2023 - 26.03.2024
 
 
04.11.2023 - 06.11.2023