Geoblog.pl    milanello80    Podróże    Francja, Andora 2014    I po pirenejskim weekendzie...
Zwiń mapę
2014
05
paź

I po pirenejskim weekendzie...

 
Polska
Polska, Cieszyn
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 3117 km
 
Pozostało tylko wrócić do Carcassonne, gdzie odlatywaliśmy na powrót, kończąc tym samym czterodniowy, około-weekendowy rekonesans po pirenejskim pograniczu. W drodze powrotnej obyło się bez większych przygód. Obraliśmy drogę przez Liwię, hiszpańską enklawę na terytorium Francji, wizytując tym samym trzecie państwo w trakcie naszej krótkiej eskapady po tych ziemiach. Jeszcze tylko ostatni rzut okiem na fortecę z Carcassonne, degustacja winka pod jej średniowiecznymi murami i nie pozostało nic innego, jak opuszczenie po czterech dniach Francji.

Okres to zdecydowanie zbyt krótki, by silić się na jakiekolwiek podsumowania i wnioski. Zauważam jedną prostą zależność, jeżdżenie po Azji, moje rokroczne, wielomiesięczne wyprawy, wypaczają nieco mój gust. Tamtejsza odmienność, inność, egzotyka, koloryt, feria smaków i zapachów, sprawiają że jakby mniej doceniam to, co tu mam pod przysłowiowym nosem, w zasięgu Europy, krajów tożsamego kręgu kulturowego. A przecież to niebywale piękne miejsca, o czym było mi danym w trakcie tych kilku dni. Zobaczyłem twierdzę z Carcassonne, mój główny punkt wizyty w tym regionie, ruszyłem szlakiem katarskiej historii na pirenejskim pograniczu, odwiedziłem w końcu jakieś lilipucie państewko Europy, Andorę. Jak na tak krótki czas całkiem sporo. Sumiennie obiecuję sobie więcej takich weekendowych wypadów w Europę. W końcu znam ją zdecydowanie bardziej po łebkach niż Azję...
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Komentarze (0)
DODAJ KOMENTARZ
 
zwiedził 41.5% świata (83 państwa)
Zasoby: 1099 wpisów1099 1494 komentarze1494 14333 zdjęcia14333 0 plików multimedialnych0
 
Moje podróżewięcej
27.04.2024 - 02.05.2024
 
 
24.11.2023 - 26.03.2024
 
 
04.11.2023 - 06.11.2023