Geoblog.pl    milanello80    Podróże    Azja 2016/17 (Indonezja)    Gorontalo bentorami jeździ...
Zwiń mapę
2017
23
sty

Gorontalo bentorami jeździ...

 
Indonezja
Indonezja, Gorontalo
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 20441 km
 
Po ponad dziesięciu dniach spędzonych na samym cyplu północno – wschodniej macki wyspy Sulawesi, w okolicach miasta Manado, postanowiłem, mimo że ciągle wiele tu do zobaczenia (oj kusiły wyspy archipelagu Sangir), przerzucić się nieco dalej, by mieć możliwość doświadczenia i innych miejsc wyspy Sulawesi. Do miasta Gorontalo, oddalonego nieco ponad 200 km od Manado, poleciałem samolotem. Nie, żebym nie miał co z pieniedzmi robić, co to to nie. Głównie, dlatego że lot nie był zbyt drogim. Dwa, zajmował raptem 40 minut. Co w przeciwieństwie do wielogodzinnej (zazwyczaj 12 godzinnej) drogi autobusem, wydawało się opcją nie do odrzucenia. Choc spotkałem turystów, którzy utknęli w trasie nawet 18 godzin ! Lot wzdłuż północnego wybrzeża wyspy Sulawesi, następnie wzdłuż ryżowisk rozłożonych pomiędzy górami, usadowionymi na obu wybrzeżach owej północno – wschodniej macki wyspy Sulawesi, tylko utwierdził mnie w przeświadczeniu, jak piękną wyspą jest owa indonezyjska “ośmiornica”. Zero przemysłu ciężkiego, rzadka siatka dróg, zamiast tego dziewicze lasy, pofalowane łańcuchy górskie, wraz z strzelającymi stożkowato ku górze licznymi wulkanami.
Lotnisko Jalaluddin znajduje się około 35 kilometrów od miasta. Bynajmniej nie żałowałem długiej drogi z lotniska ku miastu, gdyż z innej już perspektywy, ziemskiej, podglądać mogłem uroki okolic Gorontalo. Wszędzie dominują ryżowiska, zalane pola ryżowe, widoki trochę jak z Birmy. Przejechaliśmy też wokół całkiem sporawego jeziora Limboto, które wcześniej podziwiałem z okiem samolotu. Wjeżdzając do Gorontalo, całkiem sporego miasta (150 tys. Mieszkańców), w przeciwieństwie do Manado praktycznie w całości zamieszkanego przez społeczność muzułmańską, zauważyłem dziwne motorkowe pojazdy, których nigdy wcześniej nie było mi danym widzieć w Indonezji. Motorki, nazywane tu bentorami, coś ala becaki znane mi z Sumatry, ale z gondolą dla pasażerów zamontowaną z przodu pojazdu, zamiast kierownicy. Ich mnogość na ulicach Gorontalo porażała. Podobnie zresztą, jak i fantazja ich upiększeń, tuninigowych zdobień. Wyobraźnia ich właścicieli nie ma żadnych ograniczeń. Zdawało się, jakby Gorontalo było nimi zarzucone, zakorkowane, zapchane, taka mnogość przemierzała ulice tego miasta. Konkluzja - Gorontalo bentorami stoi, a właściwie jeździ.
Myśl o przejażdzce bentorem zrealizowałem dnia kolejnego, gdy kilka wolnych godzin przed wieczornym promem ku wyspom Togean, mojej kolejnej destynacji, postanowiłem przeznaczyć na eksplorację okolic miasta Gorontalo. Udaliśmy się, właśnie bentorem, ku jezioru Limboto, ku położonemu nad jego brzegami systemowi poportugalskich fortów, znanych pod nazwą Benteng Onataha. Widoki ze wzgórza na którym usadowiono owe forty, na okoliczne zielone ryżowiska, małe wioseczki, płytkawe i gęsto porośnięte jezioro Limboto, wprost zachwycały. Aż nie mogłem sobie odmówić wrzucenia wielu zdjęć z tego miejsca na bloga. Popatrzcie na tę zieleń, soczystą, naturalną, kojąco urokliwą, na te małe wioseczki ulokowane nad jeziorem, góry w oddali. Pięknie, nieprawdaż ?
Decyzja o wyjeździe poza miejskie granice okazała się być jak najbardziej słuszną. Szkoda, że tak mało czasu mam, pojeździłbym trochę i poeksplorował okolice miasta Gorontalo.

Wieczornym promem uderzam ku kolejnej destynacji, ku położonemu w zatoce Tomini archipelagowi wysp Togean, kilkudziesięciu zapomnianym przez świat i na szczęście również przez masową turystykę wyspom. Wyspom, bedącym ponoć ucieleśnieniem wyobrażeń o rajskich plażach, prostym wyspowym rytmie życia, pięknej nieskażonej jeszcze przyrodzie. Kurcze, przecież trochę takich miejsc już miałem sposobność zobaczyć w trakcie tegorocznych wojaży po Indonezji, zwłaszcza na Molukach. No nic, od nadmiaru dobrego głowa nie boli, a przynajmniej nie powinna.

P.S. Przez jakiś czas będę poza zasięgiem cywilizacji, zarówno telefonicznie jak i internetowo, więc i na blogu zapanuje cisza.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
wiza do Indonezji
Wybierasz się tam? Będzie ci potrzebna wiza do Indonezji. W Geoblogu możesz ją zamówić z dostawą do domu! Zobacz cenę wizy do Indonezji, oferujemy najniższe stawki pośrednictwa w uzyskaniu wiz.
Zdjęcia (15)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (3)
DODAJ KOMENTARZ
genek
genek - 2017-02-08 00:04
bentor - różnymi jeździdłami dupę woziłem ale takim jeszcze nie , znaczy sie trza walic na celebes. A Bintang tam jest chociaz? najlepszego!!!
 
milanello80
milanello80 - 2017-02-08 00:32
Więc i to dobry powód, by odwiedzić Sulawesi. Z piwem problem takiej natury, że dosyć ciężko dostępne. To niezbyt turystyczna miejscówka.
Również pozdrawiam
 
danach
danach - 2017-02-28 11:48
Jak zwykle wyszukujesz ciekawe miejsca z dala od turystów :)
 
 
zwiedził 24.5% świata (49 państw)
Zasoby: 758 wpisów758 1165 komentarzy1165 8814 zdjęć8814 0 plików multimedialnych0
 
Moje podróżewięcej
02.10.2018 - 09.10.2018
 
 
08.06.2018 - 11.06.2018
 
 
21.04.2018 - 24.05.2018