Geoblog.pl    milanello80    Podróże    Azja 2016/17 (Indonezja)    Ignorantia iuris nocet ...
Zwiń mapę
2017
09
sty

Ignorantia iuris nocet ...

 
Malezja
Malezja, Kuala Lumpur
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 17479 km
 
Ignorantia iuris nocet (nieznajomość prawa szkodzi). Stara łacińska sentencja prawnicza, jakże prawdziwa, w dodatku adekwatna do sytuacji, w której się znalazłem i która zdeterminowała moje kolejne kilka dni. Wstyd się przyznać, ale mnie, jakby nie było prawnikowi z wykształcenia, wręcz nie wypadałoby ponosić ujemnych konsekwencji nieznajomości przepisów. W tym wypadku niestety przyszło mi ponieść. Ad rem, jak mówią, do rzeczy ...
Rozpoczynając moją tegoroczną, zimową wędrówkę po Azji, zakładałem, że znaczną połać wolnego czasu przeznaczę na penetrowanie Indonezji, zwłaszcza jej najdalszych i mniej odwiedzanych przez masową turystykę zakamarków. Stąd choćby moja aktualna wizyta na Molukach. Tu życie płynie wolniej, człowiek napawający się pięknem tych terenów czasu nie liczy, naturalne opóźnienia promów wydają się niezauważalne. A niestety czas pozwalający na pobyt tutaj, czytaj bzdurne przepisy wizowe, biegną swoim odrębnym biegiem, nie zważając na Twoje widzimisię i zamiłowanie do tych miejsc. Czas 30 dni, na który została wydana moja indonezyjska wiza ubiegł, pozostało mi szukać jakiegoś rozwiązania, jak konsekwencjom tego faktu zapobiec. Wydawało mi się, zawierzyłem w tej kwestii zresztą kilku innym podróżnikom, że z przedłużeniem tejże wizy nie będzie problemów. Otóż nic bardziej mylnego. Indonezja, wprowadzając od ubiegłego roku darmowe wizy na 30 dni, wykluczyła równocześnie możliwość ich przedłużania. O czym niestety nie wiedziałem, a powinienem... Ignorantia iuris nocet ...

Pozostało mi znaleźć jakieś rozwiązanie. Innymi słowy, jako że miałem w planach dalsze penetrowanie dzikich ostępów Indonezji, musiałem wyjechać z tego kraju, przynajmniej na moment i ponownie wrócić. Nasuwały się następujące opcje : wyjazd do najbliższej Molukom Nowej Gwinei, którą z racji bezpieczeństwa tamże od razu odrzuciłem, wyjazd do Timoru Wschodniego, którego procedury wizowe również nieco mnie odstręczały od tego pomysłu, ewentualnie najbezpieczniejsza wizja – wyjazd do Malezji. Najlogiczniej wydawało się wyjechać do Malezji, na co rzecz jasna się zdecydowałem. Pierwotnie myślałem odlecieć z Moluków przez Ambon i Jakartę do Pontianaku w zachodnim Kalimantanie i stamtąd przedostać się lądem do Kuchingu w malezyjskim Sarawaku, a nastepnie ponowny wjazd tamże do Indonezji. Niestety goniący czas, jak i wizja nużącej przeprawy storpedowała ten pomysł.
Ostatecznie wybrałem również męczącą, nie ukrywam że i kosztowną, choć prostszą drogę przez Ambon, dalej Jakartę, do malezyjskiej stolicy Kuala Lumpur. Trzy odbyte loty, kilka tysięcy kilometrów przebytych,raz wtóry przekroczony równik, kilkanaście godzin w drodze, oj nie było łatwo. Wielokrotnie pisałem o tym, że podróżowanie to nie tylko delektowanie się czekoladą. To również wielokrotnie smakowanie mniej smacznych, bardziej cierpkich i gorzkich delikatesów. Podróż to nie tylko widoki pięknych palm, wypasionych resortów i żarzącego słońca. Podróż to także zdarte buty, pot lejący się z czoła, nieprzespane noce, ból głowy po samolotowej klimatyzacji. Ale to w podróży lubię. Dzięki temu je doceniam. Dzięki temu doceniam i takie miejsca, jak te które właśnie opuściłem, cudowne Moluki. Dostać się tutaj trudno, kosztuje to trochę zachodu słońca. Za to nagroda warta jest tego zachodu. Przepiękne plaże, doskonałe miejsca nurkowe, wspaniali ludzie, wszystko to sprawia że człowiek nie jest w stanie zapomnieć o tym miejscu, że wszystkie te niedogodności w dostaniu się tutaj, wnet zostają odrzucone w niepamięć. I tylko smutno mi się robiło, kiedy patrzyłem z góry, z okien samolotowych, na malutkie atole wysepek, przywołujące w pamięci wszystkie minione dni spędzone na Molukach.
Piękne to były dni ...
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (2)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (1)
DODAJ KOMENTARZ
danach
danach - 2017-02-05 20:37
tak trudy podróży się szybko zapomina gdy destynacja jest tego warta :)
 
 
zwiedził 22.5% świata (45 państw)
Zasoby: 703 wpisy703 1164 komentarze1164 8814 zdjęć8814 0 plików multimedialnych0