Geoblog.pl    milanello80    Podróże    Azja 2011/2012 (Laos, Kambodża, Wietnam )    Zatoczyłem kolo...
Zwiń mapę
2012
02
lut

Zatoczyłem kolo...

 
Kambodża
Kambodża, Sihanoukville
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 16851 km
 
Po wczorajszej ulewie,ktora dosiegla mnie w drodze powrotnej z wodospadu Tatai dochodzilem do siebie w zaciszu hotelowego pokoju. Cieply letni deszczyk byl calkiem przyjemny. Na tyle mnie pobudzil, ze postanowilem wieczorem wyskoczyc w miasto. Okazalo sie, ze bylem jedynym bialasem w miejscowym klubie. Kolejny raz doswiadczylem kmerskiej goscinnosci. Tajowie maja tysiac usmiechow, czesto pozorowanych, zaklamanych, odpowiednich do okolicznosci,w ktorych sie znajduja. Kmerowie maja tylko jeden, szczery nieklamany, przyjacielski. Wnet znalazlem sobie znajomych, a wlasciwie oni mnie. Zostalem zaproszony do baru karaoke.Tyle razy o owych przybytkach slyszalem, a w dalszym ciagu nie wiedzialem coz to i czym sie to je. Jak sie przekonalem to subtelna wersja przybytku rozkoszy. Pod przykrywka spiewania karaoke miejscowe chlopaki, czesto znacznie juz letni mezczyzni odwiedzaja dziewczyny niby to w celach muzycznych, niby zapoznawczych, niby zaspokojenia zadz.W trakcie karaoke miejscowe dziewczyny pozwalaja sie dotyka, oblapywac, obcalowywac. Z moich obserwacji wynika, ze sa to dziewczyny z dobrych domow. W ten sposob oraganizuja sobie wieczory zapoznawcze z mezczyznami, liczac pewnie, ze niektore z nich doprowadza do szczesliwego finalu. Moja towarzyszka byla najpiekniejsza dziewczyna przybytku, niezwykle powabna i urokliwa. Nie w smak mi jednak bylo publiczne jej oblapywanie. Nie lezy to w mojej naturze, mimo ze dziewcze kusilo. Nikt z miejscowych nie potrafil zrozumiec mojej ozieblosci. Uznalem, ze wystarczy, ze lepiej opuscic przybytek i zawiedzione dziewcze :)

Rankiem ruszylem ku Sihanoukville. Moje spostrzezenia z poprzedniego dnia potwierdzily sie. Okolica, ba cala droga z Koh Kong jest przecudna. Widoki z drogi jakby niekambodzanskie. Nie widac walajacych sie smieci,bezpanskich psow. Panuje niezmacony spokoj. Kroluje natura, ludzkich osad tyle, co kot naplakal. Bylem pod wrazeniem, mimo ze oczy po nocnym karaokowaniu sie samoczynnie zamykaly.Niedlugo osiagnelem Sihanoukville. W ten sposob zatoczylem petle w mojej podrozy. Dotarlem do miejsca przenaczenia. Odtad do mojego nowego domu. Wykorzystalem ostatnie chwile wolnosci,by raz jeszcze rzucic okiem na miasto. Jakze inaczej prezentowalo sie niz poprzednio. Owczesne tlumy przelewajace sie jego ulicami, zapelniajace plaze po ostatni recznik mnie przerazily. Teraz turystow malucko, plaze pustawe, kontakt z miejscowymi pelniejszy. Az usmiech na twarzy sie pojawil. Tym bardziej, gdy zasmakowalem ulubionej barakudy z krewetkami w sosie pieprzowym (za 3 USD). Az mysli o schabowym odeszly w niepamiec.

P.S. Tym samym dopelnilem mojej podrozy. Obecnie w zwiazku z praca, moje wojazy straca na dynamice. Choc zapewne bedzie przyjemnie. Zastanawiam sie, czy nie stworzyc nowego bloga poswieconego wylacznie mojej pracy. Wszak podroz poki co dobiegla konca.
Zalaczam kilka cieplych zdjec dla zmarzluchow. Niech choc troche ociepla przymarzniete polskie serca. Dedykacja szczegolnie dla rodzinki. I mamy...Pamietam o Tobie najcieplej...
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (6)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (8)
DODAJ KOMENTARZ
wujostwo
wujostwo - 2012-02-02 17:16
Robercie serca nasze sa gorace choc na dworze srogi mroz.Zyczymy Tobie szczescia i powodzenia.Prowadz bloga dalej bardzo jestesmy ciekawi twoich spostrzezen i relacji.
 
zula
zula - 2012-02-02 21:26
Życzę satysfakcji w pracy i radości moc !,
Na wpisy ...oczywiście czekam a za słoneczne widoki bardzo dziękuję !
 
wojtas100
wojtas100 - 2012-02-03 03:11
oj tak barakuda albo czerwony snapper z frytkami i surowka za 3$. kambodza to nr 1 sposrod krajow azji pd-wsch
 
Siostrzyczka
Siostrzyczka - 2012-02-03 14:08
Czesc braciszku!piekne widoki..a ten zachod slonca, wspaniale zdjecia!U mnie wlasnie sa Mechely zwiedzamy i plotkujemy ale zazdroscimy Tobie, Londyn w porownaniu z Twoimi widokami to mniej niz pryszcz:) celebrujemy w ten weekend bo zdalam wszystkie egzaminy i prace:)pozdrowionka xxx
 
rodzinka w pl.
rodzinka w pl. - 2012-02-05 11:13
No, mój drogi mamy nadzieję że nam się nie zgubisz z oczu tylko dlatego, że w pracy nudniej. Jak zmienisz bloga podaj namiary, papa.
 
Krzysio
Krzysio - 2012-02-14 03:59
Fajny blog - przeczytalem w jeden dzien...do Battambang masz nie daleko takze nigdy nie wiadomo...moze razem z kolega z "wnieznane" sie tam spotkacie :-)
najlepszego!
 
milanello80
milanello80 - 2012-02-21 09:11
Bloga nie zmieniam, wychodzi na to, ze kontynuuje wloczege. Teraz bede juz pisal z Wietnamu.
Z tym Battambangiem teraz juz coraz dalej, zreszta w miedzyczasie znowu nowe love story sie dzialy :)
 
zula
zula - 2012-02-23 17:56
Czekamy...czekamy z zaciekawieniem i niecierpliwością !.
 
 
zwiedził 41.5% świata (83 państwa)
Zasoby: 1099 wpisów1099 1494 komentarze1494 14333 zdjęcia14333 0 plików multimedialnych0
 
Moje podróżewięcej
27.04.2024 - 02.05.2024
 
 
24.11.2023 - 26.03.2024
 
 
04.11.2023 - 06.11.2023