Geoblog.pl    milanello80    Podróże    Azja 2014/2015 (Emiraty, Oman, Sri Lanka, Indie, Nepal)    Rododendronowo przed oczami
Zwiń mapę
2015
16
mar

Rododendronowo przed oczami

 
Nepal
Nepal, Chomrong
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 14445 km
 
To był najpiękniejszy dzień na trasie naszego himalajskiego trekkingu. Bez dwóch zdań. I to nawet, mimo tego, że był jednocześnie najtrudniejszym. Zakwasy przypominały nam naszą trasę z Gorepani do Chomrong jeszcze przez kilka dni, a w zasadzie aż do końca naszego trekkingu. To był najpiękniejszy dzień nawet mimo faktu, że rankiem odpuściliśmy sobie wejście na szczyt Poon Hill, by podziwiać panoramę Himalajów o wschodzie słońca. Raz pogoda nie dopisywała, dwa najzwyczajniej nam się nie chciało.
Początkowo mieliśmy w planach, jak praktycznie wszystkie napotkane po drodze grupy wedrowców nocowanie w Tadapani. Ostatecznie postanowiliśmy dostać się aż do Chomrongu. Trasa, którą normalnie pokonuje się w dwa dni, zajęła nam aż 9,5 godziny. Nie raz miałem dość, nie raz siarczyście zakląłem pod nosem. Najchętniej położyłbym się w trawie, pod drzewem i dalej nie ruszał. Pod koniec trasy nogi wręcz poczęły odmawiać posłuszeństwa. Wlokłem się mozolnie stopa za stopą. W końcu ileż można wchodzić pionowo w górę, by następnie równie pionowo schodzić w dół, by pokonać rzeczkę, przepływającą przez jedną z licznych himalajskich dolin. I tak w kółko, razy kilka.
A mimo to, pomimo niewyobrażalnego zmęczenia byłem niesamowicie szczęśliwy. Dzisiejszy dzień wynagrodził nam znój marszu bajecznymi widokami. Do teraz wspomnieniami wracam do cudownie usytuowanych tarasów zbożowych, górskich dolin, wodospadów, wiszących mostków, pięknie ulokowanej wioseczki Ghurnjung. Nic jednak nie zastapi widoku na różowe, purpurowe, z rzadka morelowe, lasy kwitnących rodondrenowców. To jednen z tych widoków, który nierozłącznie kojarzył mi się będzie z Himalajami. Bywały fragmenty trasy, że czerwień rododenronowców była dominującym kolorem w nepalskiej florze. Kolorem, który przykuwał oczy, zapraszał do delektowania się ich pięknem. Kto tego nie doświadczył, nie jest nawet w stanie sobie wyobrazić jak piękne są rododendronowe Himalaje...

Byłem, raz wtóry zresztą, pod nieodpartym wrażeniem krzepy himalajskich tragarzy, którzy ową technicznie uciążliwą trasę pokonywali z nawet 50 kilogramowym obciążeniem. Raz nawet zaparłem się w sobie, zamieniłem z jednym z tragarzy bagażami i wyniosłem jego 50 kilogramowy tobołek na sam szczyt wzniesienia w Tadapani. Omal ducha nie wywinąłem. Kolejny raz uświadomiłem sobie, że prawdziwymi bohaterami tych gór, prawdziwymi "hero of Himalaya" są owi maluczcy wzrostem, mocni krzepą, wiecznie uśmiechnięci nepalscy tragarze. Czapki z głów przed nimi.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (24)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (4)
DODAJ KOMENTARZ
stock
stock - 2015-04-14 10:37
No, no, widoki robią wrażenie. Duży plus za wzmiankę o pracy tragarzy.
 
milanello80
milanello80 - 2015-04-15 00:24
W końcu napisałem, że prawdziwymi bohaterami tych gór są właśnie oni. Pełen szacunek za ten trud włożony w dźwiganie turystycznych tobołów.
Pozdrawiam
 
marianka
marianka - 2015-04-19 22:58
Rododendrony przepiękne! No i szacunek za zamianę z tragarzem - pro!
 
danach
danach - 2015-04-22 00:27
Czerwono-rodondrenowe Himalaye - cudo a czapki z głów przed tragarzami i Tobą też :)
 
 
zwiedził 37.5% świata (75 państw)
Zasoby: 1051 wpisów1051 1308 komentarzy1308 10559 zdjęć10559 0 plików multimedialnych0
 
Moje podróżewięcej
12.12.2022 - 24.03.2023
 
 
10.11.2022 - 17.11.2022